Co kryje się pod niezbyt zachęcająco brzmiącym określeniem, że wino zawiera: "siarczyny" ...
SIARCZYNY, CONTIENE SOLFITI, CONTAINS SULPHITES, ENTHALT SULFITE, CONTIENT DES SULFITES, BEVAT SULFIETEN, INDEHOLDER SULFITTER, INNEHALLER SULFIT, SISALDAB SULFITID, SATUR SULFITI, SUDETYJEYRA SULFITTAI, OBSAHUJE SIRICITANY, SISALTAA SULFITTIA, TARTALMAZ SZULFITOK, CONTIENE SULFITOS, VSEBUJE SULFITI itd. w pozostałych językach.
Coraz częściej spotykamy na etykietach win sprzedawanych w Unii Europejskiej, a więc i u nas informację, że wino „zawiera siarczyny”. Pytają nas zaniepokojeni klienci co takiego stało się ostatnio z winami, że zawierają one „złowrogo” brzmiące siarczyny. Zasięgnęliśmy i my opinii naszych włoskich producentów i pragniemy Państwa uspokoić, że tak naprawdę to nic. Oznakowanie to jest wymogiem unijnym mającym na celu wyłącznie ochronę osób uczulonych na SO2 i dotyczy mniej niż jednego procenta populacji. Sygnalizowanie zatem obecności siarczynów w produktach spożywczych ma na celu umożliwienie tym konsumentom dokonywania w pełni świadomych wyborów. Uczulenie to w ich przypadku objawia się występowaniem podrażnień okolic przełyku, w konsekwencji doprowadzając do napadów kaszlu i charakterystycznych dla astmy trudności w oddychaniu.
Uregulowanie nr 753/2002 Wspólnoty Europejskiej przewiduje, że obecność siarczynów w winie ma być podawana na etykiecie bądź kontr-etykiecie, podobnie jak to ma miejsce dla innych związków chemicznych dodawanych do produktów spożywczych. W przypadku wina, jedynym dozwolonym konserwantem jest bezwodnik kwasu siarkawego czyli dwutlenek siarki, który w roztworze wodnym tworzy siarczyny i stąd jego szczątkowa obecność w winie. W nomenklaturze międzynarodowej związek ten kryje się pod symbolem E220 i nie wywołuje żadnych emocji. Dwutlenek siarki jest używany w przemyśle spożywczym od pierwszej połowy dziewiętnastego wieku, gdy poznano jego własności antyutleniające, bakteriostatyczne i bakteriobójcze. Jeszcze 15 lat temu wino zawierało znacznie większe jego dawki, gdyż stosowana wówczas technologia produkcji nie pozwalała na ich obniżenie. Wprowadzenie najnowszych technik takich jak: wyciskanie i fermentacja moszczu na zimno, odwirowywanie oraz zastosowanie azotu w liniach technologicznych, eliminującego kontakt wina z powietrzem, spowodowało istotne zmniejszenie poziomu bezwodnika kwasu siarkawego czyli SO2.
Średnia jego zawartość w zabutelkowanym winie przedstawiała się następująco:
| Lata '70 | Lata '80 | Lata 2000 | |
| Białe | 180-195 mg/l | 140-130 mg/l | 90-110 mg/l |
| Czerwone | 160-150 mg/l | 120-130 mg/l | 80-100 mg/l |